Szafraceum. Suplement Diety

Popraw sobie nastrój!

Szafraceum. Suplement Diety Szafraceum. Suplement Diety
Szafraceum. Suplement Diety
01.07.2014 8:00 Untitled-1

Jak radzić sobie ze złym nastrojem – Muzyka łagodzi obyczaje

Nikt jeszcze jednoznacznie nie wyjaśnił, co sprawia, że muzykoterapia ma pozytywny wpływ na nasz organizm. Jednak mimo niepełnej wiedzy na ten temat, badania pokazują, że muzyka poprawia humor, obniża poziom stresu, redukuje poczucie lęku, ale też służy naszemu sercu.

To pewne – harmonijne dźwięki działają kojąco na układ nerwowy. Nie wiemy dlaczego, ale wiemy jak. Kiedy słuchamy muzyki w naszym mózgu wydzielana jest dopamina, czyli neurotransmiter poprawiający komunikację między kluczowymi częściami mózgu. To ta sama substancja, która sprawia, że odczuwamy przyjemność w czasie jedzenia czekolady lub uprawiania seksu. Mało kto jednak wie, że muzyka nie tylko łagodzi obyczaje i wpływa stymulująco na odczuwanie przyjemności, ale też zmniejsza odczuwanie bólu i lęku.

Badania na ten temat przeprowadziło American Pain Society. Wzięły w nich udział 143 osoby. Każda z nich została poddana działaniu przytwierdzonych do palca elektrod, które wywołując wstrząsy, powodowały ból. Ci, którzy dłużej słuchali muzyki, odczuwali go słabiej. Naukowcy uważają, że dzieje się tak, ponieważ muzyka angażuje te same „ścieżki”, które związane są z odczuwaniem bólu. Dźwięki uaktywniają nasze emocje i reakcje poznawcze, przenosząc tym samym naszą uwagę z nieprzyjemnych doznań, na te które są dla nas pozytywne.

Z kolei badania naukowców z holenderskiego Uniwersytetu Groningen pokazały, że muzyka może zmienić także sposób, w jaki postrzegamy rzeczywistość. W eksperymencie wzięła grupa kobiet i mężczyzn, którym puszczano różne dźwięki i jednocześnie pokazywano rysunkowe, schematyczne „buźki”. Muzyka miała wpływ na to, co widzieli badani. Najlepiej rozpoznawali twarze o wyrazie odpowiadającym nastrojowi muzyki. Nawet jeśli prezentowana buźka nie wyrażała uśmiechu, ale odtwarzana w tym czasie muzyka była radosna, badani mieli tendencję do rozpoznawania w „rysach” buźki radości. Analogicznie reagowali słuchając muzyki ponurej1.

Eksperci wciąż zastanawiają się, jakiego rodzaju muzyki słuchać, by usprawnić układ nerwowy. W jednym z eksperymentów sprawdzano oddziaływanie zarówno piosenek Lady Gagi, Rihanny, Arcade Fire, jak i Death Angel. Mimo, że efekty nie różniły się od siebie, stwierdzono, że kiedy musimy usprawnić tempo wykonywanych zadań, lepiej sprawdzą się energetyczne i rytmiczne hity rockowe. Za to w konieczności skupienia się na trudnych działaniach czy przy wysiłku intelektualnym, najlepiej jest sięgać po spokojną muzykę klasyczną.

Koniec końców, ma jednak potrzeby martwić się rodzajem muzyki. Śmiało słuchajmy tego, co sprawia nam największą przyjemność. Jedynym kluczem do sukcesu jest poziom głośności. Nie powinien być zbyt wysoki. Mają co do tego pewność brytyjscy i amerykańscy chirurdzy, którzy niemal rutynowo słuchają w czasie pracy różnych utworów. Pomaga im ona w osiągnięciu skupienia i działa tak długo, dopóki funkcjonuje w tle a nie na pierwszym planie. Poza tym, pamiętajmy by korzystać z tego „środka” jakim jest muzykoterapia świadomie. Muzyka i nastrój wiążą się ze sobą nierozerwalnie. Słuchanie radia czy płyt z utworami smutnymi albo radosnymi nie dość, że wpływa na nasze samopoczucie, ale też może narzucić nam filtr, przez który odbieramy świat w konkretny sposób. Dlatego nie poddawajmy się złym nastrojom, a przez pozytywną muzykę zmieniajmy swoją rzeczywistość.

 


1. Źródło: PAP.